FANDOM
O sobie mówić nie lubię, ale kilka słów wstępu się należy.
Do fandomu przystałem w 1977 roku, był to olsztyński oddział OKMFiSF. Byłem licealistą, więc poznać się w tej organizacji nie dałem, ale wtedy zaliczyłem (czasy gierkowskie) pierwszy konwent.  Bardziej dałem się poznać w kolejnej organizacji – PSMF – ponieważ tylko w ten sposób można było zarejestrować klub (był to stan wojenny) - założyłem oddział warmiński „Stalker”, któremu prezesowałem kilka lat. Mieliśmy w klubie kilku esbeków, którzy przyglądali się wszystkiemu bardzo uważnie. W końcu mnie to znudziło, jak tylko pojawiła się możliwość właśnej rejestracji, w 1987 roku założyłem stowarzyszenie o nazwie Warmiński Klub Fantastyki. WKF działał na bardzo luźnych zasadach, jako grupa zapaleńców, bez składek i prezesów, do połowy lat 90.

Potem przyszła moda na rpg, więc odpuściłem sobie, oddałem prowadzenie klubu młodszym fanom w 1994 roku. W tym samym roku zrezygnowałem oficjalnie z działalności w fandomie zorganizowanym - kluby zaczęły się kłócić i pierduły, powstał ranking klubowy, który klub jest lepszy i dlaczego. Do 90 fandom był zjawiskiem wyjątkowym, zjednoczonym i jednolitym - przestało mnie więc interesować. A oficjalnie dlatego, żeby usprawiedliwić nieobecność na spotkaniach klubu Smoków Fandomu, który kilka lat wcześniej powołałem do życia wraz z Piotrem Kasprowskim.

W 1994 roku wybrałem własną drogę. Dla mnie fandom to wszyscy czytelnicy - zwróciłem się więc do czytelników, klientów mojej księgarni Verbum 2 i zorganizowałem pierwszy POLIGON V2. W tym samym roku powołałem pismo "SFinks", a rok później nagrodę o tej samej nazwie.

Jeśli ktoś myśli, że podebrałem tę nazwę Nagrodzie Zajdlowskiej, która przez rok, pomiędzy 1984 a 1985 nosiła to miano, to najadł się szaleju, ma przepalone tranzystory i szwankuje na umyśle.

Dziesięć lat nazwa SFINKS leżała na bruku, schyliłem się i wykorzystałem. Nagrodę tę współpowoływałem zresztą w 1984, moje nazwisko jest pod protokołem. Poza tym zawsze mi się ta nazwa podobała, ma w sobie tajemniczą nutę i literki SF.

 

Szmat roboty i życia, gdy się temu przyjrzeć. Ileż konwentów, konwencików, festiwali, spotkań autorskich, klubów, fanzinów, pism, publicystyki, antologii, reaktywowanych almanachów, wyjazdów zorganizowanych, wydanych książek.

 

A przecież wciąż jeszcze mam zamiar wiele zrobić, pomysły przychodzą mi do głowy z tą samą częstotliwością, co kiedyś.

 

Ale resztę niech opowie mój przyjaciel, Tomasz. 

 

FANZINY, SFINKS I DZIAŁALNOŚĆ PUBLICYSTYCZNA

Od samego początku swojej działalność interesowała go wyłącznie literatura, inne dziedziny traktował po macoszemu. Ambicją każdego klubu jest wydawanie fanzinu, więc i Wojtek uruchomił ich kilka. W Stalkerze ukazywały się: „Cojegrane” (9 numerów), „Hajd Park” (6 numerów), „Forum” (2 numery), „Albedo” (6 numerów).
W 1994 uruchomił półprofesjonalny magazyn o nakładzie 3 tysięcy, wzorowany na amerykańskim Locusie – SFINKS. Ukazywał się co kwartał, łącznie wyszło 21 numerów. Rozprowadzany był wśród klientów księgarni wysyłkowej i cieszył się wielką popularnością. W 2000 roku prawa do tytułu zakupiło duże wydawnictwo, Zysk i S-ka, z zamiarem wydawania w wielkim nakładzie, na początek 20 tysięcy egzemplarzy. Wojtek Sedeńko został redaktorem naczelnym tego SFINKSA, który ukazywał się początkowo jako miesięcznik, potem dwumiesięcznik, łącznie ukazało się 11 numerów. Gazeta prezentowała wyśmienitą prozę, łącznie o objętości większej od NF, oraz publicystykę. Pismo było poddawane jednak coraz większym naciskom ze strony wydawcy, wręcz ingerencjom w zawartość, idącym w stronę gier, rpg, co było nie do przyjęcia przez Wojtka i zrezygnował z pracy dla Zysk i S-ka, skupiając się na własnej działalności wydawniczej. SFINKS nie przetrwał dłużej, ukazały się jeszcze dwa numery i pismo zaprzestano wydawać, prawa do niego wróciły do Solaris. Prawdopodobnie w roku 2009 SFinks zostanie reaktywowany.

SFinks i fanziny to nie jedyny kontakt Wojtka z prasą fantastyczną. Publikował relacje i recenzje w Przeglądzie Technicznym, Problemach, a od 1990 roku podjął stałą współpracę z „Nową Fantastyką”. Początkowo pisywał do każdego numeru recenzje i większe artykuły, potem miał stały felieton dotyczący rynku wydawniczego. Z pisania dla NF zrezygnował z powodów etycznych – jako pracownik wydawnictwa nie powinien recenzować książek innych wydawców, ani opisywać rynku wydawniczego.

NAGRODA SFINKS

Wojtek Sedeńko był jednym z założycieli nagrody fandomu polskiego im Janusza A. Zajdla, początkowo zwanej SFINKS. Już po roku, po śmierci Zajdla, przyjęła ona inną, obecną nazwę.
Gdy powstało (9 lat później) pismo SFINKS, naturalną rzeczą było, by powstała nagroda o tej samej nazwie, którą – na prostych i powszechnie zrozumiałych zasadach plebiscytowych – przyznawali czytelnicy najlepszym pisarzom i wydawcom roku. Wbrew opinii wygłaszanej przez niektórych działaczy fandomu, nie był to żaden zamach na nagrodę zajdlowską, a nazwę wzięto z nazwy pisma, przy którym powstała. A sama nazwa SFINKS nie jest nigdzie zastrzeżona – istnieją firmy o tej nazwie, sieć pizzerii, inne pisma.
Nagrodą SFINKS zajmował się do momentu zostania wydawcą, od tej chwili głosy liczy kapituła w stałym składzie: Ewa Łłupińska, Bożena Wasak, Elżbieta Magiera. Swój udział w nagrodzie ma jednak stały, gdyż zaprojektował rzeźbę statuetki.

KONWENTY

Organizacja konwentów to pasja Wojtka, zorganizował ich mnóstwo, wiele imprez miało charakter lokalny, jak np. Dni Stalkera, Studia Video i inne. Z dużych ogólnopolskich imprez zorganizował lub współorganizował:


STALCONY – 1985, 1986,1987, 1988
POLCONY – 1990, 1993
FESTIWALE FANTASTYKI – 1994, 1995, 1996, 1997, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008,2009
POLIGONY V2 – 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008,2009

POPLIT - 2006, 2007, 2008 olsztyńskie imprezy Festiwalu Literatury Popularnej "Cztery Pory Książki"

 

Do tego dochodzi szereg mniejszych imprez, fanowskie Sylwestry, fanowskie wyjazdy na konwenty zagraniczne, „miesiączki” – czyli comiesięczne spotkania w Stawigudzie, spotkania pisarzy polskich i zagranicznych w bibliotece „Planeta 11” w Olsztynie, itp.

 

SOLARIS TRAVEL

 

Od 2006 roku organizuje wyprawy turystyczne, czasem połączone z zagranicznym konwentem, którego uczestnikami są fani, pisarze - przyjaciele. Do tej pory zorganizował:

 

2006 - Wyprawa Krymska (Ukraina)

2007 - Wyprawa Alpejska (Czechy, Niemcy, Austria, Słowacja)

2008 - Wyprawa Katarska (Niemcy, Francja, Andora, Hiszpania, Szwajcaria)

2009 - Wyprawa Szkocka (Niemcy, Holandia, Anglia, Szkocja, Francja, Belgia)